Najnowsze komentarze
    W temacie
    • Używany czy nowy samochód?
      Wszystko zależy od tego, jaką pulę pieniędzy możemy przeznaczyć na zakup samochodu. Jeśli tych pieniędzy mamy mniej, zdecydowanie lepiej jest zainwestować w samochód używany. Nie jest on drogi, a można …
    • Transport rzeczny w Polsce
      Od wieków rzeki dla naszego kraju były bardzo istotnym elementem krajobrazu. Większość polskich miast powstawała nad mniejszymi lub większymi rzekami, bowiem pozwalało to przede wszystkim w skuteczny sposób transportować towary …
    • Pojęcie motoryzacji
      Czy ktoś kiedykolwiek zastanawiał się, czym naprawdę jest motoryzacja? Wszyscy o niej mówią, powstają specjalne czasopisma i kanały motoryzacyjne, ale nikt nie podawał nigdy fachowej definicji. Każdy wie, co to …

    postheadericon Najdroższe taksówki w Polsce

    Ostatnio przez wiele miast w Polsce przetoczyła się fala oszustów podających się za korporacje taksówkarskie. Samochody były podobnie oznaczone, ale przejazd nimi kosztował kilkakrotnie więcej niż standardowa usługa. Klient wsiadał do pseudo-taksówki nieświadomy, że kurs kosztuje nawet 200-300 zł. Po dotarciu do celu zaczynała się oczywiście kłótnia, podczas której kierowca groził pasażerowi. Wiele osób zrezygnowało z dochodzenia swoich praw i płaciło nieuczciwym przewoźnikom. Tego typu firmy wykorzystują lukę w prawie. Tylko taksówkarze są zobligowani do posiadania taksometrów, natomiast firmy przewozowe już nie. Zwykle gdzieś na szybie widnieje napisana drobnym druczkiem informacja, że to nie jest taksówka, a cena za przejazd wynosi kilkadziesiąt zł za kilometr. Pasażer nie ma jednak czasu, żeby tę karteczkę odnaleźć i zrezygnować z przejazdu. Niestety Inspektorzy Ruchu Drogowego nie mogą skutecznie walczyć z tym problemem, bowiem wszystko odbywa się w ramach prawa. Pozostaje nam zachować zdrowy rozsądek. Wybierając taksówkę, zapytajmy najpierw, ile wynosi opłata za każdy kilometr trasy oraz za samo rozpoczęcie jazdy. Kiedy już padniemy ofiarą oszusta, nie wpadajmy w panikę. Wezwijmy na miejsce policję, która pomoże wyjaśnić zaistniałą sytuację. Przeważnie już sam telefon wystarczy, żeby naciągacz się poddał.

    Comments are closed.