Najnowsze komentarze
    W temacie
    • Nissan serwis warszawaNissan serwis warszawa
      Nissan Note II. Nissan Note II to van produkowany przez japoński koncern. Jego poprzednik to Nissan Note I (na rynku od 2006 roku). Obecny model funkcjonuje na rynku od 2013 …
    • Kup garażKup garaż
      Jeżeli już coś kupujemy i wydajemy na to duże pieniądze, to naprawdę warto byłoby się o to troszczyć, dbać. Tylko w ten sposób dana rzecz będzie w dobrym stanie i …
    • Transport międzynarodowyTransport międzynarodowy
      Transport międzynarodowy zazwyczaj dotyczy krajów europejskich, choć zdarza się również że przeprowadzki są realizowane do Chin, i USA. W zależności od danej agencji przeprowadzkowej i jej możliwości. W przypadku krajów …

    postheadericon Najdroższe taksówki w Polsce

    Ostatnio przez wiele miast w Polsce przetoczyła się fala oszustów podających się za korporacje taksówkarskie. Samochody były podobnie oznaczone, ale przejazd nimi kosztował kilkakrotnie więcej niż standardowa usługa. Klient wsiadał do pseudo-taksówki nieświadomy, że kurs kosztuje nawet 200-300 zł. Po dotarciu do celu zaczynała się oczywiście kłótnia, podczas której kierowca groził pasażerowi. Wiele osób zrezygnowało z dochodzenia swoich praw i płaciło nieuczciwym przewoźnikom. Tego typu firmy wykorzystują lukę w prawie. Tylko taksówkarze są zobligowani do posiadania taksometrów, natomiast firmy przewozowe już nie. Zwykle gdzieś na szybie widnieje napisana drobnym druczkiem informacja, że to nie jest taksówka, a cena za przejazd wynosi kilkadziesiąt zł za kilometr. Pasażer nie ma jednak czasu, żeby tę karteczkę odnaleźć i zrezygnować z przejazdu. Niestety Inspektorzy Ruchu Drogowego nie mogą skutecznie walczyć z tym problemem, bowiem wszystko odbywa się w ramach prawa. Pozostaje nam zachować zdrowy rozsądek. Wybierając taksówkę, zapytajmy najpierw, ile wynosi opłata za każdy kilometr trasy oraz za samo rozpoczęcie jazdy. Kiedy już padniemy ofiarą oszusta, nie wpadajmy w panikę. Wezwijmy na miejsce policję, która pomoże wyjaśnić zaistniałą sytuację. Przeważnie już sam telefon wystarczy, żeby naciągacz się poddał.

    Comments are closed.