Najnowsze komentarze
    W temacie
    • Przewóz bagażuPrzewóz bagażu
      Podróżny ma prawo do zabrania ze sobą bagażu podręcznego, jak też do nadania go do przewozu ( z wyjątkiem komunikacji komunalnej) jako przesyłki bagażowej. Bagaż podreczny jest przywożony nieodpłatnie, chyba …
    • Zdrowa żywnośćZdrowa żywność
      Im zdrowszą żywność mamy w zasięgu naszej ręki, tym oczywiście dla nas jest pewniej. Wszystko, co jest w niej zawarte, może nam dodatkowo pozwolić, abyśmy byli pewni, co do tego, …
    • Europejskie marki aut osobowychEuropejskie marki aut osobowych
      Europa jest prawdziwą mekką wielbicieli czterech kółek. Wywodzi się z niej wiele znanych marek, z których niektóre mają już ponad 100 lat. Największą grupę stanowi grupa Volkswagen która posiada większościowe …

    postheadericon Motoryzacja jako pasja

    Ludzie mają wiele pasji. Jedni zbierają znaczki, inni hodują rybki, jeszcze inni malują, rysują czy wykonują jakąkolwiek dowolną czynność, która pozwala im się odprężyć. Podobnie jest z motoryzacją. Ona również występuje jako pasja, głównie u mężczyzn. Panowie potrafią spędzać długie godziny na przeglądaniu w Internecie nowinek samochodowych, motocyklowych. Lubią też oglądać różnorakie pojazdy, czasami nawet kolekcjonują ich pomniejszone modele. Sporym zainteresowaniem cieszą się również czasopisma motoryzacyjne oraz ich telewizyjne odpowiedniki. Ale coś, co najbardziej absorbuje motoryzacyjnie mężczyzn i to już od najmłodszych lat, to możliwość pogrzebania przy jakimś starym silniku samochodowym lub motocyklowym. Są oni wtedy w siódmym niebie. Zwłaszcza jeżeli za niewielką cenę nabędą jakiś zabytek motoryzacyjny i mogą go sami odrestaurować. Pieszczą go niekiedy bardziej niż własną żonę. Ale żona powinna im wybaczyć, bo pasja motoryzacyjna jest naprawdę wciągająca. Jeżeli mężczyzna ma okazję postawić na nogi samochód czy motocykl, który kiedyś był szczytem bogactwa, później zapomniany, a dziś wart jest kilkanaście tysięcy, to on zrobi wszystko, byleby móc chociaż przez chwilę pobyć ze swoim „dzieckiem”.

    Comments are closed.